piątek, 10 stycznia 2014

Jak pielęgnować doczepiane włosy
3 lata temu miałam włosy ledwie do ramion gdy zdecydowałam się na doczepiane włosy europejskie metodą ringów. Pani fryzjerka pięknie dobrała kolor pasemek do moich, wtedy, ciemnych włosów tak, że w ogóle nie odróżniały się od moich własnych, farbowanych na ciemny brąz włosów. Pierwsze 2 dni były najgorsze. 80 pasemek zostały zaaplikowane za skroniami i z tyłu głowy tak mocno że czułam te pasma przy skórze, dyskomfort i ból jaki temu towarzyszyły minął po 3 dniach.
Efekt był niesamowity, czułam się bardziej atrakcyjna i wszystko było na początku na plus, było ich tak dużo że przy mojej szczupłej sylwetce, mimo że jestem dosyć wysoka, wizualnie przybrałam kilka kilogramów.
Podstawowym moim błędem było to, że za namową fryzjerki zdecydowałam się na doczepienie pasm włosów na całym obszarze głowy, zamiast tylko z tyłu bo zależało mi tylko na przedłużeniu. Pani fryzjerka nie powiedziała mi o tym, że warto przyjść i odwiedzić ją co miesiąc w celu podniesienia (ściągnięcia) pasm wyżej do skóry głowy co miało niwelować robiące się kołtuny, pech chciał, że zaczęły mi się robić kołtuny, zaplątały mi się włosy w niektórych miejscach w niesamowity sposób niemożliwy do odplątania :/

Było tylko kilka rad dobrych dotyczących włosów doczepianych
- nie należy myć ich głową w dół, bo to plącze włosy i niemożliwe jest potem ich rozczesanie. Trzeba robić to tak jak podczas mycia się pod prysznicem. Myjemy i masujemy delikatnie tylko skórę głowy nakładając szampon, nie zbieramy wszystkich włosów na czubek głowy w celu ich nie splątania, piana spływająca w dół z głowy na włosy powinna wystarczająco je umyć z kurzu i innych codziennych zabrudzeń.
- rozczesujemy je grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami lub szczotką z naturalnego włosia, w celu wiadomym jw.
- stosujemy odżywki z panthenolem, keratyną bądź innym nawilżaczem. Są to włosy martwe które trzeba nawilżać aby nie zaczęły się kruszyć. Nakładamy je ' od ucha w dół ' co jest bardzo ważne! Nakładając wyżej przy złączeniach może nam się pasmo wyślizgnąć i po prostu wyjść.
- dbamy o nie poprzez odpowiednie fryzury odpowiednie do sytuacji, np. biegając po domu możemy złapać je na klips i innymi spinkami aby nie narażać ich podczas różnych czynności na wypadanie bądź kołtunienie.
- nie szarpać, nie ciągnąć oraz nie myśleć, że jak zwiążemy włosy w koński ogon nie będzie widać złączeń, najbardziej sprawdza się warkocz jeśli mamy dosyć chodzenia w rozpuszczonych włosach.
- Bardzo ważną rzeczą jest to, że należy je zdjąć po 3 miesiącach użytkowania(u fryzjera, nigdy samodzielnie!), taki jest standardowy czas noszenia doczepek  bo bardzo osłabiają cebulki włosów, niektórzy wytrzymają mając ten ciężar dla włosów w postaci pasemek przez miesiąc, trzy bądź pół roku, jak ja. Co było moim błędem.

Podsumowując, doczepiane pasma są lepsze jeśli chcemy się dowartościować i poczuć się bardziej atrakcyjną, dla włosów jest to obciążenie. Jeszcze przed założeniem takich włosów miałam je gęste, lecz po zdjęciu wyleciało mi chyba z 1/3 włosów swoich. Wypadły razem ze sztucznymi pasmami.
Teraz gdy jestem o niebo mądrzejsza eksperymentuje z szybkim porostem włosów, obecnie przechodzę przez jeden eksperyment a o wynikach dowiecie się po kuracji. Ja osobiście ich nie polecam po moich traumatycznych przeżyciach, i żałuję że straciłam w ten sposób na gęstości moich włosów.

Pozdrawiam
Catorga


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy