wtorek, 14 stycznia 2014
piątek, 10 stycznia 2014
Jak pielęgnować doczepiane włosy
3 lata temu miałam włosy ledwie do ramion gdy zdecydowałam się na doczepiane włosy europejskie metodą ringów. Pani fryzjerka pięknie dobrała kolor pasemek do moich, wtedy, ciemnych włosów tak, że w ogóle nie odróżniały się od moich własnych, farbowanych na ciemny brąz włosów. Pierwsze 2 dni były najgorsze. 80 pasemek zostały zaaplikowane za skroniami i z tyłu głowy tak mocno że czułam te pasma przy skórze, dyskomfort i ból jaki temu towarzyszyły minął po 3 dniach.
Efekt był niesamowity, czułam się bardziej atrakcyjna i wszystko było na początku na plus, było ich tak dużo że przy mojej szczupłej sylwetce, mimo że jestem dosyć wysoka, wizualnie przybrałam kilka kilogramów.
Podstawowym moim błędem było to, że za namową fryzjerki zdecydowałam się na doczepienie pasm włosów na całym obszarze głowy, zamiast tylko z tyłu bo zależało mi tylko na przedłużeniu. Pani fryzjerka nie powiedziała mi o tym, że warto przyjść i odwiedzić ją co miesiąc w celu podniesienia (ściągnięcia) pasm wyżej do skóry głowy co miało niwelować robiące się kołtuny, pech chciał, że zaczęły mi się robić kołtuny, zaplątały mi się włosy w niektórych miejscach w niesamowity sposób niemożliwy do odplątania :/
Było tylko kilka rad dobrych dotyczących włosów doczepianych
- nie należy myć ich głową w dół, bo to plącze włosy i niemożliwe jest potem ich rozczesanie. Trzeba robić to tak jak podczas mycia się pod prysznicem. Myjemy i masujemy delikatnie tylko skórę głowy nakładając szampon, nie zbieramy wszystkich włosów na czubek głowy w celu ich nie splątania, piana spływająca w dół z głowy na włosy powinna wystarczająco je umyć z kurzu i innych codziennych zabrudzeń.
- rozczesujemy je grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami lub szczotką z naturalnego włosia, w celu wiadomym jw.
- stosujemy odżywki z panthenolem, keratyną bądź innym nawilżaczem. Są to włosy martwe które trzeba nawilżać aby nie zaczęły się kruszyć. Nakładamy je ' od ucha w dół ' co jest bardzo ważne! Nakładając wyżej przy złączeniach może nam się pasmo wyślizgnąć i po prostu wyjść.
- dbamy o nie poprzez odpowiednie fryzury odpowiednie do sytuacji, np. biegając po domu możemy złapać je na klips i innymi spinkami aby nie narażać ich podczas różnych czynności na wypadanie bądź kołtunienie.
- nie szarpać, nie ciągnąć oraz nie myśleć, że jak zwiążemy włosy w koński ogon nie będzie widać złączeń, najbardziej sprawdza się warkocz jeśli mamy dosyć chodzenia w rozpuszczonych włosach.
- Bardzo ważną rzeczą jest to, że należy je zdjąć po 3 miesiącach użytkowania(u fryzjera, nigdy samodzielnie!), taki jest standardowy czas noszenia doczepek bo bardzo osłabiają cebulki włosów, niektórzy wytrzymają mając ten ciężar dla włosów w postaci pasemek przez miesiąc, trzy bądź pół roku, jak ja. Co było moim błędem.
Podsumowując, doczepiane pasma są lepsze jeśli chcemy się dowartościować i poczuć się bardziej atrakcyjną, dla włosów jest to obciążenie. Jeszcze przed założeniem takich włosów miałam je gęste, lecz po zdjęciu wyleciało mi chyba z 1/3 włosów swoich. Wypadły razem ze sztucznymi pasmami.
Teraz gdy jestem o niebo mądrzejsza eksperymentuje z szybkim porostem włosów, obecnie przechodzę przez jeden eksperyment a o wynikach dowiecie się po kuracji. Ja osobiście ich nie polecam po moich traumatycznych przeżyciach, i żałuję że straciłam w ten sposób na gęstości moich włosów.
Pozdrawiam
3 lata temu miałam włosy ledwie do ramion gdy zdecydowałam się na doczepiane włosy europejskie metodą ringów. Pani fryzjerka pięknie dobrała kolor pasemek do moich, wtedy, ciemnych włosów tak, że w ogóle nie odróżniały się od moich własnych, farbowanych na ciemny brąz włosów. Pierwsze 2 dni były najgorsze. 80 pasemek zostały zaaplikowane za skroniami i z tyłu głowy tak mocno że czułam te pasma przy skórze, dyskomfort i ból jaki temu towarzyszyły minął po 3 dniach.
Efekt był niesamowity, czułam się bardziej atrakcyjna i wszystko było na początku na plus, było ich tak dużo że przy mojej szczupłej sylwetce, mimo że jestem dosyć wysoka, wizualnie przybrałam kilka kilogramów.
Podstawowym moim błędem było to, że za namową fryzjerki zdecydowałam się na doczepienie pasm włosów na całym obszarze głowy, zamiast tylko z tyłu bo zależało mi tylko na przedłużeniu. Pani fryzjerka nie powiedziała mi o tym, że warto przyjść i odwiedzić ją co miesiąc w celu podniesienia (ściągnięcia) pasm wyżej do skóry głowy co miało niwelować robiące się kołtuny, pech chciał, że zaczęły mi się robić kołtuny, zaplątały mi się włosy w niektórych miejscach w niesamowity sposób niemożliwy do odplątania :/
Było tylko kilka rad dobrych dotyczących włosów doczepianych
- nie należy myć ich głową w dół, bo to plącze włosy i niemożliwe jest potem ich rozczesanie. Trzeba robić to tak jak podczas mycia się pod prysznicem. Myjemy i masujemy delikatnie tylko skórę głowy nakładając szampon, nie zbieramy wszystkich włosów na czubek głowy w celu ich nie splątania, piana spływająca w dół z głowy na włosy powinna wystarczająco je umyć z kurzu i innych codziennych zabrudzeń.
- rozczesujemy je grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami lub szczotką z naturalnego włosia, w celu wiadomym jw.
- stosujemy odżywki z panthenolem, keratyną bądź innym nawilżaczem. Są to włosy martwe które trzeba nawilżać aby nie zaczęły się kruszyć. Nakładamy je ' od ucha w dół ' co jest bardzo ważne! Nakładając wyżej przy złączeniach może nam się pasmo wyślizgnąć i po prostu wyjść.
- dbamy o nie poprzez odpowiednie fryzury odpowiednie do sytuacji, np. biegając po domu możemy złapać je na klips i innymi spinkami aby nie narażać ich podczas różnych czynności na wypadanie bądź kołtunienie.
- nie szarpać, nie ciągnąć oraz nie myśleć, że jak zwiążemy włosy w koński ogon nie będzie widać złączeń, najbardziej sprawdza się warkocz jeśli mamy dosyć chodzenia w rozpuszczonych włosach.
- Bardzo ważną rzeczą jest to, że należy je zdjąć po 3 miesiącach użytkowania(u fryzjera, nigdy samodzielnie!), taki jest standardowy czas noszenia doczepek bo bardzo osłabiają cebulki włosów, niektórzy wytrzymają mając ten ciężar dla włosów w postaci pasemek przez miesiąc, trzy bądź pół roku, jak ja. Co było moim błędem.
Podsumowując, doczepiane pasma są lepsze jeśli chcemy się dowartościować i poczuć się bardziej atrakcyjną, dla włosów jest to obciążenie. Jeszcze przed założeniem takich włosów miałam je gęste, lecz po zdjęciu wyleciało mi chyba z 1/3 włosów swoich. Wypadły razem ze sztucznymi pasmami.
Teraz gdy jestem o niebo mądrzejsza eksperymentuje z szybkim porostem włosów, obecnie przechodzę przez jeden eksperyment a o wynikach dowiecie się po kuracji. Ja osobiście ich nie polecam po moich traumatycznych przeżyciach, i żałuję że straciłam w ten sposób na gęstości moich włosów.
Pozdrawiam
Catorga
Ampułki Seboradin Forte:
Dziś dla was recenzja ampułek które spodobały się wielu osobom poprzez działanie, więc i ja postanowiłam je wypróbować i oto co zauważyłam...
14 ampułek szklanych po 5,5ml. Korek z ampułki dosyć łatwo się otwiera. Jedna ampułka upadła mi na podłogę i nic się z nią nie stało, to oznacza że nie mamy się o co bać, że się rozleje, jeśli nie robimy tego specjalnie. Wszystkie ampułki zamieszczone zostały w kartonowym opakowaniu, razem zajmują trochę miejsca, lecz opakowanie nie jest inwazyjne.
Zapach
Bezpośrednio z ampułki po otwarciu prawie nie wyczuwalny, lecz na skórze głowy robi się duszący i intensywny, nie każdemu to przeszkadza, na moich włosach utrzymywał się dosyć długo, około kilku godzin, lecz po jakimś czasie jak zaczął wietrzeć to czułam efekt świeżych włosów.
Wydajność
W moim przypadku słaba. Nie pokryłam jedną ampułką całej skóry głowy, stosowałam ją przeważnie na miejsca za skroniami, mam tam ubytki po wyrwanych włosach przez mikro ringi, a resztki, po pochyleniu głowy, z tyłu nad karkiem.
Cena/dostępność
Ja w swojej aptece zapłaciłam za ampułki 36.99zł. Dostępność jest średnia, znalazłam je dopiero w trzeciej aptece którą odwiedziłam.
Skład
Aqua, Alcohol (and) Propylene Glycol (and) Diethylphtalate, PEG-60 Hydrogenated Castor Oil (and) Panax Ginseng Root Extract (and ) Capsicum Frutescens Friut Extract (and) Humulus Lupulus Cone Extract, Butylene Glycol (and) PPG-26-Buteth-26-PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (and) Apigenin (and) Oleanolic (and) Biotinyl Tripeptide, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Nicothinamide, Pyridoxine Hydrochloride, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Parfum, Citric Acid.
Witaminy z grupy B, papryka, chmiel, żeń szeń.
Działanie
Po jednorazowej kuracji w miejscach które stosowałam zaobserwowałam pojedyncze włosy aż 3 razy grubsze od pozostałych. Preparat nie przyspieszył wzrostu włosów, brak baby hair, lecz ograniczył ich przetłuszczanie, mam takie włosy, myję co drugi dzień i w owym dniu zawsze były tłuste, nie tym razem. Gdybym stosowała dłużej kurację jak zalecają na opakowaniu, zapewne zauważyłabym więcej pozytywnych skutków preparatu, zrezygnowałam ponieważ 6 tygodni kuracji nie jest na moją kieszeń :)
Podsumowanie
Polecam, owe ampułki zapewne dają rezultaty ogromne po pełnej kuracji, ja wykorzystałam tylko jedno opakowanie i moje pojedyncze włosy były grubsze 3 razy więcej od pozostałych, to co by było gdybym stosowała dłużej? Na pewno lepsze efekty i spełnione obietnice producenta na opakowaniu :)
Jeśli stosowaliście, to opiszcie swoje wrażenia :)
Pozdrawiam
Catorga
środa, 8 stycznia 2014
Witam na moim pierwszym blogu dotyczącym włosomaniactwa :)
Pielęgnuję swoje włosy już od ponad trzech lat i postanowiłam podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami oraz recenzjami kosmetyków których używałam i które wywarły na mnie lepsze bądź gorsze wrażenie.
Moje zainteresowania, oprócz włosomaniactwa, wykraczają daleko poza branżami kosmetycznymi bądź związanymi z nimi, opinie znajdujące się na tym blogu są obiektywne i nie są reklamą firm.
Mam nadzieję, że blog będzie moim hobby ale nie uzależnieniem :)
Pozdrawiam zainteresowanych i trzymajcie kciuki,
Pielęgnuję swoje włosy już od ponad trzech lat i postanowiłam podzielić się z innymi swoimi przemyśleniami oraz recenzjami kosmetyków których używałam i które wywarły na mnie lepsze bądź gorsze wrażenie.
Moje zainteresowania, oprócz włosomaniactwa, wykraczają daleko poza branżami kosmetycznymi bądź związanymi z nimi, opinie znajdujące się na tym blogu są obiektywne i nie są reklamą firm.
Mam nadzieję, że blog będzie moim hobby ale nie uzależnieniem :)
Pozdrawiam zainteresowanych i trzymajcie kciuki,
Catorga
Subskrybuj:
Posty (Atom)
